Gra jako teatr

gra_jako_teatr

Koncepcja życia jako teatru znana jest już od dawna, w szczególności tym, którzy interesują się nie tylko teatrem, ale też literaturą. A gdyby tak porównać grę do teatru? Interaktywnego teatru…

Co robią aktorzy w teatrze? Grają! Oczywiście, ale nie w gry. A gdyby odwrócić pojęcie i postarać się udowodnić, że gry to takie teatry. Można chociaż spróbować porównać te dwa światy. Znaleźć podobieństwa i różnice.

Interakcja

Podstawowa różnica między oglądaniem spektaklu a graniem jest taka, że widz jest bierny – siedzi na widowni i odbiera przekaz. Zupełnie inaczej jest w przypadku gry – tutaj gracze mają bardzo duży wpływ na przebieg rozgrywki. Świat gry jest interaktywny. Ale chwileczkę! Przecież teraz teatr to nie tylko aktorzy na scenie i widzowie na widowni. Sztuka lubi eksperymenty, a do jednych z wielu należy „wciąganie” widzów w przedstawienie, próba zatarcia granicy między widzem a aktorem. A to przecież interakcja.

Doświadczenie

Wspólnym mianownikiem świata gier i teatru jest pozostające doświadczenie. To coś co powoduje, że ciągnie nas do tego świata. Każdy potrzebuje i szuka nieco innego doświadczenia, ale każdy oczekuje jakiejś zmiany – może chce przeżyć katharsis, czyli oczyszczenie, a może po prostu chce się rozerwać. Ile ludzi, tyle potrzeb.